forum-onanizm.pl

Kategoria ogólna => Ogólne dyskusje => Wątek zaczęty przez: MrMarcPL w 25 Grudzień 2020, 21:17:08 pm

Tytuł: Moja motywacja
Wiadomość wysłana przez: MrMarcPL w 25 Grudzień 2020, 21:17:08 pm
Pamiętam że na starym forum było coś w tym rodzaju. Zachęcam do podzielenia się co was motywuje aby trwać w trzeźwości i co wam ona daje.

Zaczynając,
Mnie motywuje to co sama trzeźwość daje. Czyli :
-czas który mogę spożytkować na coś pożytecznego( hobby, doskonalenie zawodowe, rozwój osobisty)
-zdrowie fizyczne i psychiczne( mam więcej energii i siły, jestem bardziej stabilny emocjonalnie, mniej nerwowy i w sytuacjach stresowych zachowuje spokój)
-poczucie własnej wartości(ten nałog upadla i wzbudza poczucie winy i pustki)
-miłość( dopiero trzeźwy będę w stanie kogoś pokochać i szanować)
Narazie to takie główne ale myśle że z czasem coś jeszcze dopisze
 
Tytuł: Moja motywacja
Wiadomość wysłana przez: admin w 27 Grudzień 2020, 14:08:02 pm
Chyba mam podobnie, motywuje mnie to co mogę zyskać będąc trzeźwym. Im dłużej poznaje siebie trzeźwego, tym lepiej widzę, co nałóg mi zabrał. Nawet jeśli nie bezpośrednio, to odebrał mi siłę do walki o siebie, zaniedbałem rodzinę, prace, hobby. Teraz chcę to odzyskać, chociaż wiem, że czasu nie cofnę, to mogę oddzielić się grubą kreską od przeszłości i budować mój świat na nowo.
Tytuł: Moja motywacja
Wiadomość wysłana przez: senes w 29 Grudzień 2020, 06:05:25 am
Tytuł: Moja motywacja
Wiadomość wysłana przez: romi w 29 Grudzień 2020, 22:27:05 pm
1. Znalezienie miłości. W moim wieku czas najwyższy ale w moim stanie to szanse są małe. Nie potrafię odbierać i dawać uczuć.
2. Lepsze zagospodarowanie czasu. Pamiętam gdy w zielonym okresie miałem więcej energii i chęci do podejmowania nowych wyzwań i uczenia się nowych rzeczy.
3. Łatwiejsze nawiązywanie kontaktów. Paradoksalnie w czasie pandemii nawiązałem sporo fajnych znajomości a to dlatego, że kalendarz był zielony.
4. Zwiększenie poczucia własnej wartości. To trochę w parze ze wszystkim idzie.

Kolejność (nie do końca) przypadkowa

  • Brak konieczności upewniania się czy wszystko z dysku pokasowałem, czy pozamykałem strony przed pozwoleniem innej osobie na skorzystanie z mojego laptopa/telefonu

:)) Już o tym zapomniałem. Swój komputer oczyściłem ponad rok temu i pamiętam to uczucie ulgi, gdy ktoś usiadł do mojego komputera (tylko po to, żeby puścić coś z jutuba) a je nie miałem obaw, że wyskoczy coś znienacka.
Tytuł: Odp: Moja motywacja
Wiadomość wysłana przez: Kurt von Diehl w 12 Marzec 2021, 22:05:07 pm
1.przestać być leniem pozbawionym motywacji. (Mam 38 lat i niewiele osiągnąłem.
Studia rzucałem kilka razy. W żadnej robocie nie potrafię się utrzymać. Zarzucam treningi i pasje).
2.przestać udawać przed sobą i innymi, że jestem alkoholikiem, narkomanem, zakupoholikiem, głubszy od innych i co tam jeszcze umysł wymyśli by uciec od bycia odpowiedzialnym za siebie.
3.mówić głosem godnym mężczyzny (były przebłyski przy dłuższych przerwach, że się zastanawiałem czy to ja powiedziałem czy Zawisza qrwa Czarny)
4.Niczym nie wzruszona pewność siebie płynąca z niezmąconego poczucia wartości.
5. Czytanie własnych emocji i czasem cudzych (zagłuszam empatię)
6. Zacząć żyć pełnią życia nawet jeśli bez orgazmów.
7. Klarowny, nadtrzeźwy umysł. Widzący piękno wszędzie. Nie tylko w [cenzura].
8. Mógłby mnie wreszcie przestać boleć bark 8)
Tytuł: Moja motywacja
Wiadomość wysłana przez: biznesinfo w 15 Marzec 2021, 10:48:20 am
Swego czasu ufundowałem sobie test Analizy Motywacyjnej Reissa. A więc poniżej jest to co mi wyszło i jak sobie z tym radzę.

NAJSILNIESZE MOTYWATORY
- władza - wymagam jasnych wytycznych - gdy ktoś wymusza inaczej, mówię "w takim czasie nie da się to dobrze zrobić"
          - nigdy nie biorę pod uwagę wytycznych na potem - biorę spontanicznie to co ma wisieć, co można zapomnieć, lub co najgorsze
- gromadzenie - wymagam szacunku do stworzonych dzieł - notuję rzeczy, które udaje mi się doprowadzić do końca, lubię drobiazgi
- kontakty społeczne - wymagam głębokich relacji - pracuje w samotności; zapisuje w terminarzu wytyczne, aby nie przerywać ferworu

MOTYWATORY SILNE, ALE ELASTYCZNE
- niezależność - polegam na sobie i swoich decyzjach - zapisuje wytyczne w terminarzu, aby znaleźć swoje rozwiązania
- porządek - wymagam zmiany planu (spontaniczności) - dopinam monotonne rzeczy do prac z ferworu, aby uniknąć nudy
- idealizm - wymagam pomaganie innym - wolę pracę jak widzę że komuś jest ona potrzebna
Tytuł: Moja motywacja
Wiadomość wysłana przez: Manon Theway w 20 Marzec 2021, 03:12:41 am
Kilka z ostatnich:
1. ZROZUMIEĆ kim jestem. Do tego potrzebuję, czystego umysłu wolnego od seksoholicznych pragnień i pornopowidoków.
2. WYJŚĆ z niedojrzałych lub niedopasowanych ról wobec kobiet - "dziecko", szukające u kobiety opieki lub "rodzic", opiekujący się kobietą - najrzadziej zdarza mi się być po prostu mężczyzną.
3. ZROZUMIEĆ, jakim mężczyzną chcę i mogę się stać i ZGODZIĆ SIĘ na to. Na razie obraz męskości tworzę sobie w oparciu o podpatrywane u innych zachowania i postawy. Tymczasem, wierzę, że głęboko w sobie noszę odpowiedź na te pytania.
4. ODDZIELIĆ SIĘ od wzorca męskości, który wchłonąłem obserwując ojca. Niedawno uświadomiłem sobie, że w dzieciństwie poznałem tylko 3 twarze mężczyzny:
- wykrzywioną złością (agresywną),
- obojętną,
- zbolałą, grającą na wzbudzenie litości u otoczenia (ojciec podczas choroby).

Reszty musiałem uczyć się sam. I uczę sie do dziś.
5. PORZUCIĆ wzorcowy obraz kobiety przyswojony na skutek kontaktu z erotyką od najmłodszych lat. ZROZUMIEĆ, co jest dla mnie istotą kobiecości - co jest równoznaczne z rozpoznaniem swojej osobistej męskości.
Tytuł: Moja motywacja
Wiadomość wysłana przez: Manon Theway w 23 Marzec 2021, 12:30:32 pm
Kolejna motywacja.

Dowiedzieć się "po co?" mężczyźnie kobieta.

Uświadomiłem sobie, że widzę tylko dwa oczywiste przejawy przydatności kobiety w moim życiu:


Upraszczając, kobieta da mi seks i emocjonalne przytulenie. Czy jednak o to chodzi? Wygląda mi to na jakieś straszliwe zredukowanie jej obecności w moim życiu.

Być może nie dojrzałem jeszcze do innego spojrzenia, bo nie rozpoznałem swojej męskości.

Dygresja. Między ojcem i matką nie widziałem zgodności na obu powyższych poziomach (seks i emocje). Potrafili jedynie jako tako współgrać w obszarze materialno-finansowym (utrzymanie rodziny).  W dorosłym życiu postawiłem w moich relacjach na odwrotność.


Tytuł: Moja motywacja
Wiadomość wysłana przez: MrMarcPL w 23 Marzec 2021, 13:24:19 pm
Dygresja. Między ojcem i matką nie widziałem zgodności na obu powyższych poziomach (seks i emocje). Potrafili jedynie jako tako współgrać w obszarze materialno-finansowym (utrzymanie rodziny).  W dorosłym życiu postawiłem w moich relacjach na odwrotność.
Jakbyś pisał o mnie, znam ten obraz rodziców i to bardzo dobrze :)
Tytuł: Moja motywacja
Wiadomość wysłana przez: Manon Theway w 23 Marzec 2021, 17:23:38 pm
Moja motywacja c.d.

Zrozumienie, po co mi jest kobieta.

W domu rodzinnym między rodzicami:
- ciepłych emocji - brak;
- czułości fizycznej na co dzień - brak;
- seksu - chyba nie za dużo, spali osobno zanim minęło 20 lat małżeństwa;
- porozumienie organizacyjne na poziomie materialnym i finansowym - "Kup bułki i masło.", "Zapłać rachunki.", "Skoro już razem płyniemy tą szalupą ratunkową, to musimy rytmicznie wiosłować.",

Moje oczekiwania wobec kobiety:
- dużo ciepłych emocji z jej strony, wręcz powódź, w której będę się kąpał,
- dużo seksu i czułości fizycznej, chcę być wręcz rozpieszczany i lubię kiedy kobieta narzuca się i inicjuje (choć nie publicznie),,
- porozumienie organizacyjne - sfera, która wydaje mi się mało ważna, którą pomijam, nie wpuszczam do niej kobiety, mam skłonność do nadkontroli, ta sfera często bywa źródłem konfliktów i nieporozumień.

Czyli chcę, żeby kobieta nieustannie pozostawała w stanie zakochania i bezkrytycznego zachwytu moją osobą. Bez formułowania roszczeń, bez oczekiwania zapewnień z mojej strony o trwałości, całkowitym i wyłącznym moim oddaniu już na zawsze. Bez oczekiwania, że stworzymy coś stabilnego, trwałego, nierozwiązywalnego. Bez oczekiwania, że będzie do końca tą jedyną. Czyli chcę, żeby kobieta była mi jak matka wobec nowonarodzonego dziecka. Chcę być jej dzieckiem. P+M jest spoiwem tej niedojrzałej osobowości. Dopiero trzeźwość pozwoli rozchwiać i zburzyć mury tej konstrukcji i wznieść na jej gruzach gmach męskości.   

Moja motywacja: stać się mężczyzną wobec kobiety.

Tytuł: Moja motywacja
Wiadomość wysłana przez: fbrother w 23 Marzec 2021, 18:08:30 pm
Co mi pomaga? Dałem sobie zgodę na bycie samemu, nawet do końca życia. Oczywiście głowa chora, ale mniej muszę pędzić, przeżywać, szukać, łatać tą pustkę i czuć się gorszy. Spadł mi z serca ten żelazny wymóg, że muszę być z kimś i że jestem do d... bo tego nie mam. Oczywiście nadal mam taki problem, ale jest lżej.

Przez całe życie w mojej głowie było 'ja'. Ja - coś tam źle, ja - a jak coś zrobię to tamto, ja - mam jakieś tutaj plany... Ja, ja, ja... Kobieta natomiast to jest "twór" idealny, coś do czego dążę, mam się dostosowywać, a i dobrze żeby jak matka ratowała a i żeby piękna itp.

Teraz staram się zadawać pytania 'co mogę dać', 'jaki ja sam jestem'. Chcę się przeglądać w sobie a nie w innej osobie. Jak ktoś chciałby kroczyć przy mnie to super, ważne żebym ja się dobrze czuł, bo wtedy coś można dać od siebie.
Tytuł: Moja motywacja
Wiadomość wysłana przez: biznesinfo w 24 Marzec 2021, 09:26:26 am
Jako że jestem melancholikiem, to uwielbiam dzielić włos na czworo i jeszcze tak uzyskane części analizować pod mikroskopem. Jeżeli chodzi o relacje damsko-męskie to ważne jest aby posiadać podobne cechy temperamentu. Umożliwi to uniknięcie nieporozumień typu: https://blog.melancholia.xyz/2020/08/14/16-konfliktow/ (Trochę źle że 16pragnień starałem się na siłę przyporządkować na blogu do grzechów głównych. Wtedy tak to odbierałem, teraz widzę że jest to trochę na siłę.) Chociaż jeżeli jest szczera miłość to i takie najbardziej skrajne konflikty oparte na różnicy temperamentów można przepracować.

Jednak mało konkretnie mówi się o tym, jaką mężczyzna ma wartość, użyteczność, czy cechy bez których kobiecie jest bardzo ciężko w niektórych, ważnych dla niej, sytuacjach. Jest to temat rzeka, ale trudno jest go uchwycić bo żyjemy w czasach, których system społeczny (obyczajowość?) przejęła cechy męskie i strasznie je zniekształciła. Polecam https://lubimyczytac.pl/ksiazka/275272/dzielny-urwis-jak-wychowac-syna